Forum Sportowe - Piłka nożna - Typy Bukmacherskie

Pełna wersja: Trabzonspor AŞ – CSKA Moskwa 0:0
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ondřej Čelůstka trafił w słupek tuż przed końcem i był najbliższy zdobycia gola w meczu. Czerwoną kartkę obejrzał Seydou Doumbia.

[Obrazek: 1710364_w2.jpg]

Trabzonspor AŞ i CSKA Moskwa wciąż mają tyle samo punktów w grupie B Ligi Mistrzów UEFA. Po bezbramkowym remisie w Turcji oba kluby wciąż zachowały szanse na awans.

Dwa gole Seydou Doumbii były kluczowe w wygranym 3:0 meczu przez rosyjski klub przed dwoma tygodniami. Tym razem napastnik nie był tak skuteczny. Na początku po strzale piłkę z linii bramkowej wybił Giray Kaçar. Natomiast w 74. minucie po faulu na Didierze Zokorze zawodnik gości obejrzał czerwoną kartkę.

W drużynie gospodarzy do gry powrócił skuteczny Burak Yılmaz, który wcześniej był zawieszony. Najlepszą okazję zmarnował jednak Ondřej Čelůstka, który w doliczonym czasie gry trafił w słupek po rzucie rożnym. Zwycięstwo mogło zapewnić awans na drugie miejsce i zbliżenie się do prowadzącego Interu Mediolan.

Na początku spotkania inicjatywę przejęli goście, a pierwszą bramkę mogli zdobyć już po dwóch minutach gry. Wówczas Doumbia ograł bramkarza Tolgę Zengina, ale na linii strzału stanął Giray i przeszkodził w zdobyciu piątej bramki w Lidze Mistrzów UEFA. Chwilę później bramkarz Trabzonsporu ponownie interweniował, tym razem po strzale Vágnera Love'a z dystansu.

Burak, strzelec 11 goli w lidze z 14 jakie zdobył Trabzonspor, był skutecznie kryty przez defensorów CSKA. 26-letni napastnik był wiele razy łapany na pozycji spalonej. Przed przerwą zdołał jednak stworzyć dwie groźne okazje. Najpierw minimalnie przestrzelił, a potem również uderzył głową niecelnie.

Wśród gości zagrażał Doumbia. Napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej zmusił do pięknej interwencji Tolgę w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Podopieczni Leonida Słuckiego mieli przewagę w pierwszych 45 minutach, a po przerwie było podobnie. Dopiero wprowadzenie Paulo Henrique i Alanzinho przez Şenola Güneşa ożywilo grę.

Rezerwowi bardzo szybko mogli się odwdzięczyć, kiedy Alanzinho przejął piłkę i wpadł w pole karne, po czym oddał płaski strzał wprost we Władimira Gabułowa. Nadzieje kibiców gospodarzy wzrosły, kiedy drugą żółtą kartkę obejrzał Doumbia, przez co nie zagra w starciu z LOSC Lille za trzy tygodnie. Jednak przewaga liczebna nie przyniosła korzyści.

To nawet goście częściej stwarzali groźne okazje. Po jednej z nich strzał Alana Dżagojewa musiał wybić Tolga. Jednak ostatnie słowo mogło należeć do gospodarzy, ale po strzale głową Čelůstki piłka trafiła w słupek.


źródło: UEFA.com
Przekierowanie