Forum Sportowe - Piłka nożna - Typy Bukmacherskie

Pełna wersja: Prezes Widzewa chce rozmowy z miastem o budowie stadionu.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
[Obrazek: z11735293Q,Wizualizacja-nowego-stadionu-...a-Lodz.jpg]

Z sygnałów, które do mnie docierają wynika, że niektóre warunki przetargu mogą skutecznie uniemożliwić budowę stadionu - mówi Łódź.sport.pl Monika Miłkowska-Bruczko, nowa prezes Widzewa Łódź.
W poprzednim tygodniu zarząd Widzewa podał się do dyspozycji właściciela, tłumacząc swoją decyzję brakiem przyjęcia przez radę nadzorczą budżetu na lata 2012-2013. Następnego dnia z rady nadzorczej oddelegowano do zarządu Monikę Miłkowską-Bruczko, która przez najbliższe trzy miesiące będzie pełnić funkcję prezesa. - Właściciel postawił przede mną dwa podstawowe zadania. Pierwszym jest wypracowanie opinii na temat możliwości zbilansowania budżetu klubu w zgodzie z oczekiwaniami akcjonariusza oraz FIFA w kontekście regulacji finansowych. Drugim równie istotnym jest przygotowanie raportu na temat dalszej możliwości rozwoju klubu Widzew w Łodzi - poinformowała zaraz po nominacji nowa prezes Widzewa.

Portalowi Łódź.sport.pl dodaje, że jej zadaniem jest "przeprowadzenie rzetelnej analizy i oceny możliwości rozwoju klubu w obecnym otoczeniu w Łodzi." Jak podkreśla, na dziś istnieją dwa poważne problemy, które trzeba rozwiązać. Pierwszym jest zrównoważenie budżetu i przepływów pieniężnych. Drugim: zapewnienie rozwoju klubu, do czego niezbędna jest budowa stadionu.

Właśnie z tego drugiego powodu prezes Widzewa chce doprowadzić do spotkania z władzami Łodzi. - W najbliższym czasie chcę spotkać się z władzami miasta i uzgodnić stan faktyczny, oraz to czy warunki przetargu ogłoszonego przez miasto pozwolą na poważne myślenie o powstaniu nowego obiektu - mówi Miłkowska-Bruczko Łódź.sport.pl. I dodaje: - Z sygnałów, które do mnie docierają wynika, że niektóre warunki przetargu mogą skutecznie uniemożliwić budowę stadionu.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustaleniami nowy stadion ma zostać zbudowany w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, czyli we współpracy i przy podziale kosztów miasta z prywatnym inwestorem. Teoretycznie ponad 30-tysięczny obiekt ma zostać wybudowany w 2015 roku.

Obecne wypowiedzi nowej prezes Widzewa nie są pierwszymi, które poddają w wątpliwość przyszłość inwestycji. Już w maju wiceprezes Paweł Młynarczyk zwracał uwagę w "Gazecie" i Łódź.sport.pl, że w ogłoszeniu przetargu "wciąż jest wiele niewiadomych, które powinny być jak najszybciej wyjaśnione przez miasto, by nie dopuścić do niezłożenia ofert przez partnerów". - Chodzi zwłaszcza o minimalny wkład UMŁ w zakresie dofinansowania inwestycji [informacji o tym nie zawarto w przetargu - przyp. red.] czy sposób przekazania nieruchomości partnerowi prywatnemu - mówił.

Dla Widzewa niepokojący jest również zapis, że w przypadku "braku możliwości przekazania nieruchomości partnerowi prywatnemu w celu realizacji przedsięwzięcia" przetarg może zostać odwołany. To rodzi spore obawy zwłaszcza w kontekście tego, że klub wciąż nie rozwiązał z miastem umowy dzierżawy.
Jak nie wiadomo o co chodzi to idzie o kasę...widać niestety nie ma możliwości by ta patowa sytuacja zmieniła kolej rzeczy.
Zresztą na obecny obiekt Widzewa przychodzi garstka fanów - a nowy też by świecił pustkami.
Zresztą budowane stadiony zauważcie,że nawet w połowie nie są wypełnione - przynoszą straty klubom i władzom miejskim które muszą dopłacać do ich utrzymania.
To paranoja.
Nie ma powodu by budować nowe stadiony skoro na starych i tych już nowo powstałych wiatr hula po trybunach.
Łatwo marnować publiczne pieniądze...
Przekierowanie