Forum Sportowe - Piłka nożna - Typy Bukmacherskie

Pełna wersja: Stelmet rozjechał rywala z Ukrainy, 45 punktów dwóch panów H.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
[Obrazek: 748446.jpg]

Koszykarze Stelmetu Zielona Góra z przytupem zaczęli serię występów w Memoriale Lecha Birgfellnera. Zielonogórska drużyna rozgromiła w piątek w hali CRS ekipę z ligi ukraińskiej - Khimika Jużny 101:76. Pod koniec meczu trener Mihailo Uvalin, sadzając na ławce Amerykanina Quintona Hosleya, wyjątkowo serdecznie przybił mu piątkę, wreszcie mógł być usatysfakcjonowany grą "Terminatora 2".

Stelmet zagrał osłabiony - bez centra Adama Łapety, który w domu zderzył się z fotelem i nie wyszedł z tego zderzenia bez szwanku. W składzie brakuje też jeszcze ostatniego ogniwa. Podkoszowy Rob Jones zakontraktowany - póki co - na 10-dniowy okres próbny dotrze do Zielonej Góry w sobotę.

Łapeta i Jones dadzą trenerom o wiele większe możliwości w walce pod tablicami. Ale obecny stan posiadania absolutnie wystarczył na piątkowego przeciwnika.

Memoriałowy mecz istotnie różnił się od ostatniego występu Stelmetu we własnej hali. Na początku września zielonogórzanie starli się ze słynną Albą Berlin. Dostali w tamtym spotkaniu lekcję ostrej obrony. W sporej mierze przez taką obronę rzutom koszykarzy Stelmetu towarzyszyła marna skuteczność. W piątek trafił się rywal słabszy niż Alba. Ale też czas spędzony na wspólnej pracy, porcja zajęć i waga zbliżającego się sezonu ligowego zadziałały na korzyść Stelmetu. Stąd historia emocji i niepokojących minut piątkowej walki z przedstawicielem ukraińskiej ekstraklasy wyszła krótka. Gospodarze zaczęli za dobrze dla przeciwników. Wygrywali 18:6, 20:9. I właśnie po tym Khimik, w którym występuje m.in. Witalij Kovalenko (znany z gry w Zniczu Jarosław), przyłożył się do obrony, wykorzystał serię zmian w składzie zielonogórskiej piątki. Gościom udała się seria zdobyczy złożona z czterech skutecznych akcji bez odpowiedzi Stelmetu. To był jedyny moment, w którym koszykarze trzeciego zespołu Tauron Basket Ligi stracili prowadzenie. A Khimik mógł mieć nadzieję, że wreszcie dopadnie konkurenta z czołówki polskiej ekstraklasy, co nie udało się np. przed tygodniem na turnieju w Kownie, gdy ukraińska ekipa przegrała 71:74 z Anwilem Włocławek.

Gracze Mihailo Uvalina ripostowali jednak znakomicie. W trzeciej kwarcie załamali opór gości i stłamsili ich wiarę w sukces. Działo się to przy aktywnej, kombinowanej obronie oraz serii płynnych akcji, które rzutami z dystansu kończyli: Quinton Hosley, Marcin Sroka, Walter Hodge i Piotr Stelmach. A rzucali tak, że nie było już co zbierać.

W sumie zawodnicy Stelmetu trafili dwa razy więcej trójek niż ich goście. I takim też rzutem wieńczył dzieło Kamil Chanas, łamiąc w ostatnich sekundach setkę.

STELMET ZIELONA GÓRA - KHIMIK OPZ JUŻNY 101:76

KWARTY: 25:20, 21:16, 33:21, 22:19

STELMET: Hodge 23 (2), Hosley 22 (3), Chanas 13 (1), Lopicić 6, Stević 4 oraz Sroka 16 (3), Stelmach 9 (1), Matczak 5, Cesnauskis 3.

KHIMIK: Willie 16 (3), Goodridge 13, Kovalenko 12 (1), Sizov 5, Devoe 4 oraz Lesic 11, Belikov 4, Pustovyi 4, Popov 3 (1), Zavadskyi 2, Ryabchuk 2, Prokopenko 0.
Przekierowanie