Forum Sportowe - Piłka nożna - Typy Bukmacherskie

Pełna wersja: Pogoń Szczecin
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSLFON_L7Id7yHAO2HaGvH...mp;amp;t=1]

Pełna nazwa: Morski Klub Sportowy Pogoń Szczecin
Przydomek: Portowcy, Duma Pomorza
Maskotka: Gryfus
Barwy: granatowo-bordowe
Data założenia: 21 kwietnia 1948 jako Klub Sportowy Sztorm
Liga: Ekstraklasa
Adres: 71-102 Szczecin, ul. Karłowicza 28
Stadion: Stadion Miejski im. Floriana Krygiera Szczecin
Prezes: Jarosław Mroczek (od 1 lutego 2011)
Trener: Artur Skowronek[1]
Asystent trenera: Sergiusz Wiechowski
Pogoń Szczecin na 1 miejscu w tabeli 1 ligi Big Grin Jak myślicie wejdziemy do ekstraklasy ? Big Grin
Raczej tak Big Grin Pogoń ma ładną pakę, która może namieszać w Ekstraklasie więc w 1 lidze nie powinno być większych problemów.
Legia & Pogon <3

Pozdro.

Widzimy sie za rok w ekstraklasie! Smile
Szczecin poradzi sobie bez Barcelony
Awans, a zaraz potem nowy stadion na 25 tysięcy widzów - to plany lidera pierwszej ligi na najbliższe cztery lata. - Jesteśmy na dobrej drodze, żeby Pogoń wróciła do ekstraklasy, bo tam jest jej miejsce - mówi eurosport.pl prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

Z Piotrem Krzystkiem, prezydentem Szczecina, rozmawiał Łukasz Przybyłowicz

Coś się wreszcie ruszyło z tą piłką w Szczecinie.

- Pilka zawsze budziła tu emocje. Szczecin ma doskonałych kibiców, którzy licznie przychodzą na stadion. Oczywiście jeżeli są efekty sportowe - a na to się teraz zanosi. Po latach trudnych Pogoń jest w szpicy. Mieliśmy bardzo poważne kryzysy, ale budowana praktycznie od podstaw Pogoń powoli dochodzi do poziomu ekstraklasy. Mam nadzieję, że ten rok okaże się dla nas szczęśliwy.

Ten rok już okazał się szczęśliwy. Niezależnie od wyników ostatniej kolejki Pogoń zakończy rundę na pierwszym miejscu.

- W pierwszym roku naszej obecności w pierwszej lidze już byliśmy na prowadzeniu tabeli, a nie udało się awansować. Nie można chwalić dnia przed zachodem słońca. Ale jesteśmy na dobrej drodze, żeby ta wiosna okazała się szczęśliwa i żeby Pogoń trafiła do ekstraklasy, bo tam jest jej miejsce.

Pogoń zasługuje też na stadion z prawdziwego zdarzenia.

- Przygotowujemy się do budowy nowego stadionu. Będzie to kolejna inwestycja w Szczecinie po zakończeniu budowy hali widowiskowo-sportowej, którą oddamy w roku 2013. Budowę stadionu powinniśmy rozpocząć około 2014 roku. Taki system założyliśmy od samego początku. Najpierw zbudowaliśmy stadion lekkoatletyczny [na którym odbywa się Memoriał Kusocińskiego], pływalnię [będzie areną grudniowych mistrzostw Europy na krótkim basenie], a gdy to zakończyliśmy, rozpoczęliśmy budowę hali widowiskowo-sportowej [w 2013 roku odbędą się w niej mistrzostwa Europy w siatkówce mężczyzn]. Kończąc budowę hali, chcemy rozpocząć budowę stadionu i w ten sposób zamknąć cykl największych obiektów sportowych w Szczecinie.

Bywa pan na meczach Pogoni?

- Obserwuję to, co się dzieje, spotykam się z prezesem Pogoni. Bywam rzadko, bo niestety brakuje czasu.

To kiedy był pan ostatnio?

- Nie pamiętam. W tym sezonie nie byłem, natomiast obserwuję, śledzę wyniki.

Tylko na telegazecie czy czasem obejrzy pan Pogoń w telewizji?

- Ostatnio nawet oglądałem fragment meczu. Zwycięstwo Pogoni 3:0...

No nie, ostatnio było 3:2 z Polkowicami.

- No tak, oglądałem przedostatni. Ale czuwam. Muszę spoglądać na wszystkie dyscypliny sportu w Szczecinie. I na siatkówkę, i na piłkę ręczną, która w ostatnich latach zrobiła duży postęp. Koszykówka też jest w pierwszej lidze - jeszcze rok-dwa i powalczymy o ekstraklasę. Wszystko po to, żeby wypełnić halę, bo ta hala musi żyć drużynami ekstraklasowymi. Powinniśmy mieć przynajmniej trzy albo cztery drużyny halowe w ekstraklasie. Wtedy dawałoby nam to cotygodniowe wypełnienie tego obiektu wydarzeniem sportowym.

Jakie działania zostały podjęte w kierunku budowy nowego stadionu?

- Procedurę wyboru projektu planujemy rozpocząć w roku 2012. Rok 2013 byłby rokiem na zamknięcie projektowania tego obiektu. Potem przygotowania związane z przetargiem, no i faza realizacji.

Co na tę chwilę wiadomo o tym projekcie?

- Jestem zwolennikiem budowy stadionu w rejonie lotniska Dąbie. Nowa lokalizacja daje nam szereg możliwości wykorzystania komercyjnego. W tej chwili trwają tam prace związane z przeniesieniem pasa startowego, bo to nam blokowało budowę stadionu. Do końca tego roku powinniśmy zamknąć tę sprawę. Od momentu rozpoczęcia inwestycji powinniśmy zbudować stadion w dwa, dwa i pół roku.

Jest szansa na to, że zanim Pogoń przeniesie się na nowy stadion, zdąży wrócić do ekstraklasy. Będzie pan na wiosnę dodatkowo mobilizował piłkarzy?

- W umowach z klubami staramy się zawrzeć pewne elementy premiowe i na pewno w kolenej umowie z Pogonią też tak będzie. Miasto bardzo mocno wspierało Pogoń na etapie wyjścia z kryzysu, nawet nieproporocjonalnie mocno, bo zależało nam na tym, żeby Pogoń trafiła jak najszybciej do najwyższej klasy rozgrywkowej. Od startu byliśmy głównym partnerem biznesowym Pogoni. Teraz oczywiście nasze zaangażowanie jest mniejsze, bo pierwsza liga to już jest taki poziom, gdzie chcielibyśmy, by te kluczowe role przejmowali sponsorzy. Choć i teraz oprócz kwot, które przekazujemy Pogoni w gotówce, to też utrzymujemy stadion, a to nie są małe kwoty. To grubo ponad milion złotych rocznie.

Na razie Pogoń będzie jednak musiała występować na stadionie z poprzedniej epoki.

- W tej chwili przygotowujemy się do projektu rozbudowy systemu wpuszczania kibiców na stadion. Mamy przepustowość na poziomie siedmiu tysięcy na godzinę, chcielibyśmy to podwoić. Na wiosnę przyszłego roku to już się uda. Druga kwestia to monitoring. Przygotowujemy się do zakupu systemu, który będzie spełniał wszystkie wymogi ekstraklasowe. O tym już myślimy, pod te potrzeby jest przygotowywany budżet miasta. Czeka nas jeszcze modernizacja węzłów sanitarnych na stadionie i częściowa wymiana krzesełek. To są rzeczy, które tak czy owak musielibyśmy zrobić do czasu, aż będzie wybudowany nowy stadion.

Wyniki Pogoni z tego sezonu miały wpływ na to, że zostały podjęte takie działania?

- Nie, te działania są zaplanowane, to niezależne od wyników. Kołowortki, monitoring - to kwestia bezpieczeństwa imprez masowych, więc musimy to zrobić. Te elementy są ważne z punktu widzenia licencji, ale przede wszystkim one są ważne dlatego, że ten obiekt jeszcze przez kilka lat będzie musiał służyć piłkarzom i kibicom. Murawa jest jedną z najlepszych w Polsce, oświetlenie też spełnia wymogi. Problemem jest liczba zadaszonych miejsc, ale te minimalne wymagania w tej chwili spełniamy. Nie planujemy zadaszenia dalszej części trybun, bo po pierwsze nie ma wymogu, a po drugie szkoda pieniędzy w sytuacji, gdy przygotowujemy się do nowego obiektu.

Jak duży będzie to stadion?

- Na pewno nie będzie to stadion 40-tysięczny. Tu chodzi o pewną racjonalność. Szczecin nie jest Dubajem, więc nie może sobie pozwolić na budowanie stadionów o dowolnej pojemności. Wiemy, że powyżej 20 tysięcy pojemności koszt jednego miejsca rośnie lawinowo, więc musimy zoptymalizować te parametry. W mojej ocenie obiekt pomiędzy 22 a 25 tysiącami byłby optymalny dla Szczecina. Ja bym wolał, żeby na jednym czy dwóch meczach w skali sezonu zabrakło biletów, niż mielibyśmy na najlepszym meczu tylko połowę widowni. Gdybyśmy mieli frekwencję na poziomie 15 tysięcy, byłoby to satysfakcjonujące. A to jest realne w przypadku Szczecina. Mieliśmy takie sezony, gdzie średnia frekewncja była na poziomie dziewięciu tysięcy z kawałkiem.

Lider jest, stadion będzie, ale i tak Szczecin ma przed sobą długą drogę.

- Pod koniec października jechałem pociągiem z Manchesteru do Liverpoolu. Przejeżdżałem obok kompleksu boisk ze sztuczną nawierzchnią. Proszę sobie wyobrazić, że przez ponad minutę jechałem pociągiem wzdłuż płotu, gdzie było boisko przy boisku. Na każdym grała młodzież. Wtedy zrozumiałem, na czym polega siła brytyjskiego futbolu. Tam jest ta powszechność. Każdy ma szansę i możliwość grania. W Szczecinie próbujemy to tworzyć. Poszerzamy tę bazę, poszerzamy te możliwości. Zatrudniamy animatorów na orlikach. Dzieciaki nie tylko kopią piłkę, żeby kopać, ale zaczyna się tam pewna praca, szlifowanie podstawowych umiejętności piłkarskich. To cieszy, to jest ten kierunek. Pogoń jest na szczycie tej hierarchii. Część tych dzieciaków patrzy na to, co się dzieje w klubie. Któryś z nich ma szansę trafić do tej drużyny. A miastu na tym zależy. Żeby nie było tak, że drużyna ekstraklasowa jest całkowicie z zaciągu zewnętrznego. Optymalny wariant jest taki, gdzie połowa, pięciu-sześciu zawodników w pierwszym składzie to są wychowankowie.

Nie ma takiego klubu w Ekstraklasie.

- Do tego musimy dążyć! My oczywiście się zachwycamy, że Barcelona organizuje u nas szkółki. Ale my nie potrzebujemy Barcelony. Mamy swoje marki, swoje kluby, które powinny przyjąć podobny sytem. Mało tego - samorządy są na to bardziej otwarte. Nie potrzebujemy Barcelony. Możemy wokół Pogoni budować szkółki piłkarskie. Budować to, co do tego sportu będzie przekonywało nasze dzieci.

eurosport.pl
Wczorajszy mecz w wykonaniu piłkarzy Pogonii bardzo dobry Smile Ogranie Piasta może okazać się kluczowym momentem. Ekstraklasa zbliża się wielkimi krokami...
Pogoń chyba pomyślała, że już jest w Ekstraklasie bez gry. To co robią to tragedia ale mam nadzieję, że się obudzą bo mają pakę na Ekstraklasę.
Przekierowanie