Forum Sportowe - Piłka nożna - Typy Bukmacherskie

Pełna wersja: Valencia CF
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Dział dla Kibiców Valencia FC
Troszkę jestem niemile zaskoczony słowami jakie niedawno dla angielskiej prasy wypowiedział Juan Mata. Były pomocnik Valencii swój transfer do zespołu The Blues nazywa "krokiem naprzód w karierze". Rozwinął swą myśl twierdząc, że chciał zagrać w klubie który mu zagwarantuje grę o mistrzostwo i życie w....luksusie, gdyż w Valencii nie mógł liczyć na to.

Oberwało się też kibicom LOS CHES. Smutne jest to jak szybko piłkarz zapomniał ile dała mu Valencia.
Zaraz pewnie odezwą się głosy, że Chelsea jest klubem który wart jest takich piłkarzy jak Mata i że co tam jakaś Valencia się czepia Chelsea.
Fakt - moja Valencia niema co się równać do The Blues. To inna galaktyka.

Ale takie słowa w ustach Maty który był dla klubu z Estadio Mestalla prawdziwą ikoną to naprawdę szok. Kiedy byłem na meczu Valencia-Chelsea na stadionie kiedy na boisko wchodził Mata dostał przeogromną owację na stojąco, a dzień po meczu takie słowa o klubie który Go wypromował. Konsternacja w całej Valencii. Bo jak inaczej zareagować na takie "rewelacje"?
Nie bardzo rozumiem krytyki jaka spadła na LOS CHES.
Fakt, że ostatnio Nietoperzom gra w lidze idzie niezbyt dobrze, ale to jeszcze nie powód mieszania ich z błotem. Remisowy mecz z Majorką przed spotkaniem LM z ekipą Aptekarzy pokazał, że niema chyba na razie sensu wystawiać w składzie Parejo. Każdy podejrzewał, że jest słabym piłkarzem skoro nawet na ławce się ostatnio nie mieścił. W meczu z Majorką dostał od Emery'ego szanse gry i potwierdził, że..... nie ma żadnego talentu. Mamy dwóch zarąbistych defensorów, którzy zagrali po raz kolejny znakomity mecz, a Rami strzelił pięknego gola - szkoda tylko, że Rami nie zapanował nad nerwami i po meczu już od sędziego dostał czerwoną kartkę za podważanie jego decyzji (po karnym przyznanym dla gospodarzy już w doliczonym czasie gry) w dość nieprzyzwoitych słowach za co może dostać 4 mecze kary bez gry w La Liga.
Jestem najbardziej jak na razie chyba rozczarowany Piattim - byłem przekonany, że u nas wyrośnie na gwiazdę, ale w największych koszmarach nie podejrzewałem, że będzie grał tak fatalnie.

Wierzę w odbudowanie formy Valencii już za kilkadziesiąt godzin w starciu z ekipą Bayeru Leverkusen w 3 kolejce LM.
Ja od siebie dodam tylko, że jeśli myślę o Valencii jako o wielkiej drużynie, to po prostu pewne zachowania takiej drużynie nie przystoją, ale nadal wierzę w ten team, że się odrodzi jak Feniks z popiołów.
Spotkanie z Aptekarzami miało dać odpowiedź gdzie w chwili obecnej znajduje się sportowo i mentalnie ekipa nietoperzy. Statystyki i fakty nie przemawiały jednak na naszą korzyść. W ostatnich 40 latach - Valencia zaledwie raz zdołała pokonać niemiecki zespół na terytorium gości (3 lata temu w starciu z Schalke).
W starciu z ekipą Bayeru ekipa LOS CHES pokazała naprawdę kawał niezłego futbolu. W 1 połowie zwłaszcza pokazaliśmy solidną i skuteczną piłkę. Niestety w drugiej połowie zaczęło się dziać coś dziwnego. Dobrze ze mamy w bramce Alvesa, który mimo wpuszczenia 2 bramek udowodnił kolejny raz swoją wielką klasę. Nie potrafimy jak jest naprawdę ku temu znakomita okazja na dobicie rywala. 2 połowy Nam autentycznie nie wychodzą. Problem chyba siedzi w głowie piłkarzy. Cóż – porażka stałą się faktem i nie ma co płakać.
Ja mimo wszystko wierzę NADAL w awans przy dwóch zwycięstwach u siebie.
Szkoda tylko, że nie wszystko zależy już wyłącznie od nas...
Mimo naprawdę niezłego meczu w wykonaniu LOS CHES nie udało nam się wygrać meczu z ekipą Realu.
Obejrzałem ten mecz sobie jeszcze raz dzisiaj na spokojnie przed pracą z odtworzenia i mam odczucie, że sami sobie sprawiliśmy tę porażkę. Momentami nie wypuszczaliśmy "królewskich" z ich własnej połowy.
Niestety zwłaszcza brak skuteczności i indywidualne błędy obrońców spowodowały, że komplet punktów pojechał do Madrytu.

Można by się doczepić, że swoje trzy grosze wtrącił sędzia kiedy to w ostatniej minucie doliczonego czasu gry Tino Costa zacentrował z rzutu rożnego, piłka po uderzeniu jednego z zawodników Los Ches trafiła w poprzeczkę, z dobitką pospieszył Soldado, lecz po jego strzale zbierający się z ziemi Gonzalo Higuain zablokował futbolówkę...ręką i klatką piersiową co pokazały powtórki i to nie raz. Niestety to co zrobił sędzia niestety pokazuje wyraźnie, że są potrzebne nowinki techniczne by nie doszło ju.ż nigdy to wypaczania wyników piłkarskich.

Moja Valencia z przebiegu tego meczu nie zasłużyła na porażkę. No ale już nic nie da się zrobić choćby nie wiem jak kibice Nietoperzy by wyzywali i psioczyli na oszustwo sędziego.

Trzeba też przyznać, że przez cały mecz atmosfera na murawie i trybunach była wulkanicznie gorąca.
Mimo wszystko moim ulubieńcom należą się słowa uznania za charakter, zaangażowanie i najwyższej jakości sportowe emocje.

AMUNT VALENCIA!
Przeczuwałem, że będzie dla LOS CHES to udany mecz, ale, że aż tak - w życiu bym się nie spodziewał. Pokonanie ekipy Genku 7:0 to w LM niecodzienny wynik, ale w pełni zasłużony.
Obejrzałem dzisiaj ten mecz z odtworzenia rano (przed meczem naszych siatkarzy z Iranem) na dvd i serducho się radowało patrząc na to co wyczyniali z belgijską ekipą gracze LOS CHES.
Mam nadzieję, że zachowają nietoperki ten nastrój i waleczność do spotkania ligowego z Rayo Vallecano z którymi spotkamy się za kilkadziesiąt godzin w spotkaniu ligowym.
Mecz moich nietoperzy z ekipą Rayo osobiście mnie nie zachwycił (ale nie zawsze można grać i wygrywać 7:0 jak z Genkiem w LM) . Jonas jak się skubany (na szczęście) ostatnio rozstrzelał WinkWink - ważne, że są 3 pkt. Spotkanie pod kontrolą, ale jak zwykle nie obyło się bez nerwówki w samej końcówce. Zastawienie pułapki w doliczonym czasie wołało o pomstę... na szczęście gracz Rayo się podpalił.
Jestem naprawdę szczęśliwy ze stylu i formy LOS CHES w meczu przeciwko ekipie Espanyolu. Emery oszczędzając siły na arcyważny mecz za kilkanaście godzin w LM (bardzo słusznie zresztą) wystawił de facto zespół złożony w większości z rezerwowych i gra chłopaków mogła naprawdę się podobać.

Brawa dla nietoperków, bo wygrywamy z drużyną naprawdę dobrą, która potrafi rozegrać do przodu i świetnie grać pressingiem z czym trochę w pierwszej połówce sobie nie radziliśmy.
Dla mnie MVP meczu - Tino Costa, który nie tylko strzelił gola z karnego, ale łatał wszystkie dziury w defensywie i dobrze rozgrywał piłki do ataku dla graczy ofensywnych.

Ważne zwycięstwo odniesione małym nakładem sił i po części rezerwowym składzie. O to chodziło Emery'emu, i to osiągnął.

Misja Espanyol za nami - misja Chelsea przed nami GoodGoodGood
Przyznam, że jestem zdegustowany w jak fatalnym stylu już w doliczonym czasie gry przegraliśmy to spotkanie z ekipą Betisu. Od pewnego czasu pod sam koniec spotkań cofamy się do "obrony Częstochowy".
Kilka razy taka taktyka zdała egzamin, ale tym razem Betis u siebie potrafił to wykorzystać.

Nadal LOS CHES po porażce w LM z Chelsea nie potrafi się do końca obudzić.
Ta porażka sobotnia z Betisem nie jest miła, ale powiem szczerze, że potrzebna. Powinna otworzyć oczy Emery'emu (który ma coraz liczniejsze grono przeciwników) i zarządowi klubu z Mestalla.
Podobne zdanie mają hiszpańskie wydania internetowych stron sportowych w anglojęzycznym tłumaczeniu.

To, że przegraliśmy ten mecz w tak frajerski sposób to jeszcze nie tragedia. Jest przykro, ale niema co płakać nad rozlanym mlekiem.
JESZCZE SIĘ ODKUJEMY.
Jestem przeszczęśliwy po wygranej LOS CHES z ekipą Malagi. Widać było, jak wszystkim w zespole zależało, żeby zmazać plamę z poprzedniego meczu. Druga połowa to była deklasacja…szkoda, że bez większej ilości bramek, bo były ku temu okazje, ale i tak jest się z czego cieszyćExclamation!
Wreszcie mając dwie bramki gramy do przodu a nie czekamy w obronie na przeciwnika. Albelda jak zwykle klasa sama dla siebie. Banega to jest gracz klasy światowej, a ma dopiero 23 lata Smile
Widać też było, że Fegouhli, jak biega ile trzeba jest znacznie lepszy, zwłaszcza w czuciu gry i taktyce od Pablo.
A co do Soldado to był wszędzie, gra jakby miał 20 lat, a nie 28 masakraExclamation
Del Bosque będzie pajacem jak Go nie powoła na Euro 2012... Niesamowita gra "żołnierza" 10/10Exclamation!

Co do losowania 1/16 finału LE gdzie LOS CHES trafili na ekipę Stoke - to należy czuć, że było to naprawdę udane losowanie dla nietoperzy.
Stron: 1 2
Przekierowanie